Ostatnie 2 tygodnie wakacji

Niedziela, 15 września 2013, 8:22. Siedzę w łózku i zastanawiam się dlaczego dopuściłam do tego, że moje wakacje są nudne, bezproduktywne i otępiające. Dlaczego nie zrobiłam nic szalonego, co będę pamiętać? Ostatnie studenckie wakacje spędziłam gnijąc na podkarpaciu. Niby robiłam dużo, ale mi się wydaje, że nic. Piekłam, gotowałam, sprzątałam, robiłam zakupy. Świetnie umiem prowadzić dom. I co z tego? W przyszłości itak nie będzie na to czasu.

Boję się przyszłości, ostatniego roku studiów, a szczególnie tego co będzie później. Wydaje mi się, że nie dam sobie rady, nie osiągnę tego co bym chciała. Po raz setny zastanawiam sie jakie wybory powinnam podjąć. Znów nadchodzi czas, kiedy moje decyzje będą rzutować na całe moje życie. Pierwszy raz byłam w takiej sytuacji po maturze, kiedy dostałam się na każdą akademię medyczną. I co tu wybrać? Warszawa była moim pierwszym i chyba najlepszym wyborem. Wtedy postąpilam słusznie, poszłam za głosem mojego wewnętrznego ja, a nie za tym co mówili ludzie wokół. Kocham Warszawę, wydaje mi się że z wzajemnością :) Z przerażeniem myślę, ze to może być mój ostatni lub przedostatni rok w stolicy. Nie chcę tego!

A przedemną decyzja o stażu, specjalizacji, życiu… No dobra, skupmy się na planach na najbliższy czas. Ostatnie dwa tygodnie wakacji zapowiada się ciekawie. Najpierw jadę na konferencję do Warszawy, a potem spędzę 4 dni we … Wrocławiu z moimi dziewczynami. Już się nie mogę doczekać. Nigdy nie byłam w tym mieście, a słyszałam o nim same dobre rzeczy. Trochę pozwiedzamy, poimprezujemy i wracamy na zajęcia do Warszawy. Mam nadzieję, że wyjazd pozwoli mi na oderwanie się od rzeczywistości i da mi siłę aby nowy rok akademicki zacząć w dobrym humorze.

Jedna myśl nt. „Ostatnie 2 tygodnie wakacji

  1. ~em

    Z tymi stażowymi zmianami i pomysłami to można dostać bólu głowy – życzę Ci (i sobie jednoczesnie ;-)) żeby poskromili swoje chore wizje…

    Ja też uważam, że spędziłam te wakacje wyjątkowo nieproduktywnie, miałam tyle planów, sterty artykułów do przeczytania – a wyszło jak zwykle, czyli NIE wyszło ;-)

    Myślisz o jakiejś konkretnej specjalizacji ? Można wiedzieć jakiej? :-)

    Pozdrawiam!
    em

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>