Już grudzień? !! Czas podsumowania postanowień 2013

Słabiutko w tym roku, więc bez zbędnych przemówień zaczynajmy:

„1. Schudnę. (nudy, nudy, nudy…) Ale choć 2 kg poproszę mi zabrać.” Owszem schudłam, nawet 4kg, ale już wróciło i jestem w punkcie wyjścia.

„2. Zdam wszystko. W tym roku to Neurologia, Interna, Choroby Zakaźne, Ortopedia i Radiologia” Wszystko zdane! :DD

„3. Przeczytam to co kupiłam w 2012. Zapasy książek na półce rosną, słów przeczytanych nie przybywa. Ostatnio czytałam mało ambitne, aczkolwiek relaksujące książki (np. Piędziesiąt twarzy Greya i Ciemniejsza Strona Greya).” Poza medycznymi książkami przeczytałam tylko Sekret Hiszpańskiej Pensjonarki Marqueza i Życie Pi Yann’a Martel’a – słabiutko…

„4. Razem z M. odwiedzimy jedno nowe miejsce w miesiącu. Nie piszę jakie, bo z ubieglorocznej wyliczanki nic nie zrealizowalam. Postaram się je tutaj opisać.” Pewnie ze 3 nowe miejsca by się znalazły… to postanowienie na pewno już nie pojawi się na mojej liście w styczniu 2014.

„5. Będę ćwiczyć. Mam basen oddalony o 100m od mieszkania, a byłam tam może 3 razy.” Na basen nie poszłam ani razu, ale przez 2 miesiące chodziłam regularnie na siłownię, potem ćwiczyłam z różnymi programami treningowymi i biegałam (nawet do 11km :))

„6. Trochę częściej będę pisać na blogu. Miło się wraca do wspomnień, warto je mieć i dokumentować ważne wydarzenia.” Jak widać wpisów było dużo mniej :(

„7. Zrobię coś konstruktywnego w wakacje. Oczywiście czekają mnie ostatnie praktyki, ale potem może bym poszukała jakiejś pracy? Nie zapowiada się niestety żaden wyjazd :(Poza fantastycznym obozem naukowym w Pucku miałam nudne i mało produktywne wakacje. Tak wyszło…

„8. Będę starać się być lepsza, mniej się denerwować na innych i doceniać to że ich mam.” Eh… chyba się nigdy nie zmienię.

„9. Będę jeść zdrowo. Z tym wiąże się też to, że będę rzadziej piec pizzę (moja ulubiona ze szpinakiem i szparagami się nie liczy :P ). „Bywało różnie, miałam różne dziwne akcje z jedzeniem, z głodzenia po objadanie się. Po dziwnych dietach pół roku zajęło mi unormalizowanie jedzenia. Już jest dobrze.

„10. Będę robić nadal zdjęcia. Tylko może mniej ludzi, a więcej tego co dookoła.” Zdjęcia robię, wrzucam je na instagram, dokumentuję małe chwile i wracam do nich w gorszych chwilach.

Czyli 3/10 :D Szału nie ma. Czy kolejny rok będzie lepszy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>