Luty 2014

Nawet się nie obejrzałam, a minął kolejny miesiąc 2014 :) Luty był dla mnie czasem zarówno odpoczynku jak i pracy. Pierwsze dwa tygodnie miałam ferie, które spędziłam w domu. Nie działo się nic spektakularnego, ale doceniam ten spokój, bo wiem że za kilka miesięcy zacznie się w moim życiu totalna rewolucja. Drugą połowę miesiąca zajęły mi zajęcia z otolaryngologii, na których przede wszystkim dowiedziałam się, że nie lubię zaglądać ludziom do uszu, nosa i gardła. Dziś zdałam egzamin na 4,5. Uff.. Od poniedziałku zaczynam chirurgię, więc będzie zdecydowanie bardziej w moich klimatach :))

Co mnie inspirowało w lutym?
Jedzenie: Burgery w Barn Burgerze! Nigdy wcześniej nie jadłam czegoś tak dobrego. Aż zrobiłam się głodna jak to piszę :)
Na moim kulinarnym blogu hitem była sałatka z selera naciowego. Pyszna, lekka, idealna na drugie śniadanie :))

Ciuchy: Za oknami coraz cieplej, mam ochotę miksować printy, a to za sprawą kanału Chriselle Lim . Uwielbiam jej styl i świetną jakość filmików.

Sport: 11,7h treningów! Głównie Ripped In z Jilian Michaels. Waga i obwody stoją w miejscach, ale ćwiczenia dodają mi super energi!

Marzec to zawsze mój wyjątkowy miesiąc, bo 31 obchodzę urodziny. W tym roku zamierzam je świętować w Łodzi na Konferencji Kół Ginekologicznych. Brzmi strasznie nudno, ale ja już nie mogę się doczekać, bo jadę ze świetną ekipą! :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>